niedziela, 9 października 2016
wtorek, 4 października 2016
Żyję...
Witam po długiej przerwie
Nie planowałam jej, ale tak wyszło. Zaczęło się od tego że spodziewałam się wizyty koleżanki i myślałam że przed Jej przylotem (pierwsza połowa września) skończę pewien "eksperyment" i zdążę pokazać na blogu, ale nie wyszło... do tej pory... Później jakoś nie mogłam wpaść w blogowy rytm. Zaległości mam również w lekturze innych blogów. Mam nadzieję że to nie jesienna depresja bo nadal nie jestem do końca sobą. Jakoś trzeba było wrócić do blogowania zanim wszyscy o mnie zapomną ;) Na szczęście wcześniej miałam prawie skończoną miseczkę, więc ją polakierowałam i jest coś na powrót ;)
sobota, 3 września 2016
Hulaj... koszyki :D
Oj ostatnio trochę mało mnie na blogu - mały kryzys mam, ale mam nadzieję że szybko przejdzie ;)
Dziś przychodzę do Was z czymś co po części chodziło mi po głowie prawie od początku mojego zamiłowania do papierowej wikliny, ale nie miałam okazji zrobić. Zawsze chciałam upleść koszyk na rower, ale odpowiedniego nie było odpowiedniego "modela". Ostatnio jednak miałam okazję zrobić koszyczki na dwie hulajnogi. Oto i one :)
![]() |
| Foto: K. |
niedziela, 21 sierpnia 2016
Białe kruki :)
Na początek to wyjaśnię, że "białe kruki" w papierowej wiklinie, to czarne rurki uzyskane z naturalnych gazet (nie malowane, ja tylko używam naturalnych kolorów gazet). Mam nie za dużo takich i skrupulatnie rozdzielam, obmyślając co z każdej zrobić :) Tym razem (znów) osłonki na doniczki :)
sobota, 13 sierpnia 2016
Idzie nowe...
...nowe makramowe ;)
Całkiem niedawno odkryłam makramę... ale nie w biżuterii tylko w dekoracjach ściennych, kwietnikach, lampionach, itp. W tej formie baardzo mi się spodobała, więc postanowiłam spróbować i ja :) W moim przypadki trochę to dziwne bo ja raczej praktyczne rzeczy preferuję, ale prace Prostaidea.pl tak mnie zauroczyły, że po prostu musiałam spróbować tych supełków, nawet jeśli są tylko "kurzołapami":)
sobota, 6 sierpnia 2016
Organizacja biurka wersja II
Po bardzo dobrym przyjęciu mojego eksperymentu z połączeniem wikliny i pulpy, boje się pokazywać kolejne prace. Może tego nie widać na blogu, ale w innych miejscach gdzie publikowałam swoje pracę już tak :) Wysoką poprzeczkę sobie postawiłam. Mam nadzieję że dzisiejsze i kolejne koszyki też zyskają aprobatę, choć dziś znów robię coś pierwszy raz :)
piątek, 29 lipca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)






