wtorek, 4 października 2016

Żyję...

Witam po długiej przerwie

Nie planowałam jej, ale tak wyszło. Zaczęło się od tego że spodziewałam się wizyty koleżanki i myślałam że przed Jej przylotem (pierwsza połowa września) skończę pewien "eksperyment" i zdążę pokazać na blogu, ale nie wyszło... do tej pory... Później jakoś nie mogłam wpaść w blogowy rytm. Zaległości mam również w lekturze innych blogów. Mam nadzieję że to nie jesienna depresja bo nadal nie jestem do końca sobą. Jakoś trzeba było wrócić do blogowania zanim wszyscy o mnie zapomną ;) Na szczęście wcześniej miałam prawie skończoną miseczkę, więc ją polakierowałam i jest coś na powrót ;)

wicker paper, paper art, basket, recycle, hand made, papierowa wiklina, koszyk, miska, rękodzieło


Koszyczek miał być baryłką, ale skończyły mi się niebieskie rurki, a że nie chciało mi się dorabiać to wyszła taka sobie miseczka. Jak na razie nie ma zastosowania, ale coś dla niej znajdę ;) Kolorystyka biało niebieska i oczywiście w połączeniu najprostszym, pół na pół, bez wzorków (jak to ja hi hi ). Wszystko z małym jesiennym akcentem, a co - trzeba szukać pozytywów o tej nielubianej porze roku :D

wicker paper, paper art, basket, recycle, hand made, papierowa wiklina, koszyk, miska, rękodzieło

wicker paper, paper art, basket, recycle, hand made, papierowa wiklina, koszyk, miska, rękodzieło

Miseczka nie jest za duża - na owoce za mała... chociaż na jakieś drobne pewnie będzie akurat :)

wicker paper, paper art, basket, recycle, hand made, papierowa wiklina, koszyk, miska, rękodzieło

Ja ją raczej wykorzystam na "przydasie" bo mam mały rozgardiasz w nich, a wiadomo pudełek i koszyczków nigdy za wiele ;)

Na dziś kończę. Mam nadzieję że będę częściej pisać, choć szykują się u mnie małe blogowe zmiany bo będzie trochę więcej nowych technik rękodzielniczych... oczywiście z recyklingiem jako motyw przewodnim - a jakże ;) Papierowej wikliny niestety będzie trochę mniej.... żeby nie powiedzieć że dwa posty i to na dłuższy czas :( ale za to uszczknę trochę czegoś nowego i zrobię parę projektów które już baaardzo długo oczekują na realizację ;) Czyli "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" ;)

Pozdrawiam Was jesiennie
M.

24 komentarze:

  1. Myslę, że czasem każdy z nas potrzebuje takiego resetu. Trochę odpoczynku dla samego siebie i czas na "nic nie musienie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, czasem potrzeba, choć mam nadzieję że przejdzie mi ten stan :)

      Usuń
  2. Zapowiada się więc twórczo i ciekawe 💐
    Odpoczynek jak najbardziej wskazany i raczej wymagany- obiema łapkami pod komentarzem Cleo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to jakaś odmiana jak się uczymy nowych technik, dzięki za wsparcie :* ;)

      Usuń
  3. Zaintrygowałaś mnie tymi zmianami, nowymi technikami.... Czekam ięc cierpliwie, co się u Ciebie na blogu pojawi :) Miseczka ma swój niepowtarzalny urok.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zainteresowałam Cię nimi :D Dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  4. Ja tam czekałam ma Twój nowy post. Micha cudna i kolory bardzo mi odpowiadają. Do roboty, do roboty... zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się :) Naprawdę to podbudowuje i daję siłę do dalszego działania. Dzięki Kochana! :*

      Usuń
  5. Widzę ,że potencjał twórczy budzi się do życia :)
    Miseczka bardzo elegancka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas najwyższy :) Na jesień nie mogę się zdołować i myśleć o tej chlapie za oknem która jest coraz częściej :)

      Usuń
  6. Każdy potrzebuje przerwy:-) A po przerwach zwykle są zmiany, czekam na Twoje z wielką niecierpliwością.
    Miseczka bardzo gustowna, jak to u Ciebie:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że po przerwie są zmiany. Mam nadzieję że się Wam spodobają :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Pozdrawiam więc serdecznie, chwalę miseczkę i czekam na więcej, ale oczywiście mogę poczekać i nie poganiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję że nie będziesz długo czekać ;)

      Usuń
  8. Chciałabym cały okrągły rok patrzeć na taką twórczość! Na taki koszyczek wakacyjny, i gdyby nie mała gałązka jarzębiny to nagle znalazłabym się dzięki Tobie gdzieś nad morzem w mega upalny dzień (bo błękit i słońcem wypalony do białości piasek...:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty się zawsze moimi pracami zachwycasz - dziękuję :) Tak czytam komentarze i okazało się że podczas zdjęć powinnam przypomnieć wakacje aby zapomnieć o tym co za oknem... no trudno - przepadło :D

      Usuń
  9. No właśnie, wakacje;-), takie było i moje pierwsze skojarzenie. Ja tam lubię zmiany, byle na lepsze ;-) więc czekam cierpliwie na nowości! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na zdjęciach jesień zrobiłam..Eh... a co tam, ważne że i tak lato w miseczce widzicie :D

      Usuń
  10. ech...mi też na myśl przywołałaś wakacje...miło powspominać :) A Ty koleżanko resetuj się, dobrze Ci to zrobi...tylko nie za długo. Na jesienne chandry zacznij łykać wit. D3...wierz mi pomaga :) a miseczka taka jak lubię oczywiście...pozdrawiam :)
    Alicja S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dobrze że lato, wszędzie jesiennie a u mnie lato..choć na siłę chciałam stworzyć jesień :D A ja "witaminy" mam swoje... grzane piwo :D

      Usuń
  11. Ale ładne te koszyczko-miseczki :)****

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładne twory :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie https://magia-zdobienia.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń

Miły Gościu, dziękuję za każdy komentarz :) Nie bój się też szczerych i konstruktywnych uwag - mi to pomaga w dopracowaniu swoich prac :)