czwartek, 12 maja 2016

Morskie klimaty


A hoj!
To dziś jedyne pasujące powitanie dla tego wpisu. Będzie marynistycznie, papierowo i oczywiście recyklingowo ;) Dziś w roli głównej kosze w marynarskich kolorach :)








Nie napiszę nic nowego czego byście nie zauważyły (-li?), ale uwielbiam papierową wiklinę, a jeśli jeszcze rurki mają ciekawy wzór, klimat lub styl to naprawdę jestem happy :) Tak było z tymi rurkami; gdy skręciłam pierwszą partię wiedziałam że chce zrobić kosze w morskich klimatach - najlepiej kilka w komplecie :) Musiałam tylko dorobić sporo rurek, ale na szczęście wiedziałam że wzór będzie się powtarzał w moich makulaturowych zasobach więc to była kwestia czasu. Po długich zwlekaniach zawzięłam się i skręciłam ich maksymalnie dużo na kilka koszy - powstały trzy :) Co prawda lubię robić duże rzeczy ale szybko się nudzę bo zawsze to są jak dotąd jednolite kolory - tym razem tak nie było bo wbrew pozorom to pilnowałam żeby "przypadkowy" wzór układał się równomiernie :)) Jakkolwiek to absurdalnie brzmi, myślę że wiecie o co mi chodzi ;)


Myślałam że z tych koszy będę zadowolona na 100% ale w trakcie plecenia wyszło inaczej. W planie było że te kosze mają wchodzić jeden w drugi i z dwoma mi się udało... ale z trzecim się rozpędziłam i wchodzi do połowy ;) No trudno - i tak w ten sposób nie będą przechowywane a to była tylko moja wizja... głównie zdjęciowa - trzeba było ją zmienić i tyle ;)





Uchwyty niby każdy w innym kolorze ale jednak w jednym klimacie :) Ze sposobu na nie też jestem zadowolona (Samochwała w kącie stała... ha ha ha)  :) Te koszyki miałam pokazać przed moimi olbrzymami ale przez problemy z uchwytami jest inaczej. Ja takie uchwyty łączę jak do tej pory nitami/napami i byłam pewna że mam odpowiednią ich ilość ale okazało się że miałam tylko na  jeden koszyk i zaczęły się poszukiwania po sklepach. Muszę wspomnieć że braki spowodowane były tym że kiedyś ich nakupowałam jak byłam z wizytą w Polsce i zużyłam na koszyki plażowe/zakupowe których nie pokazywałam jeszcze na blogu. Planowałam głównie nimi się zajmować i narobiłam ich trochę, ale to były moje początki i nie wyszły mi tak jak planowałam, jednak niektóre pokaże przy innej okazji. Wracając do moich dzisiejszych koszyków to szukałam w sklepach stacjonarnych (nitów) bo średnio mi się opłacało zamawiać w internecie. W Irlandii jednak nie ma wielkiego wyboru rzeczy do tworzenia czegokolwiek... tylko zakupy internetowe wchodzą w grę jeśli ktoś ma "wymyślniejsze" rękodzieło ;) - ja jestem w stanie poradzić sobie tylko ze sklepami stacjonarnymi (no dobra - lakier zamawiam bo tego dużo używam i wychodzi taniej). Jakieś znalazłam (dalej o nity chodzi) i udało mi się skończyć :)



Na dno przymocowałam filcowe podkładki żeby tak szybko koszyki nie uległy zniszczeniu.


Czy Wam też kolorystyka przypomina wakacje nad morzem? Czy tylko ja to widzę? :) Podczas plecenia uświadomiłam sobie że może też przypominać niektóre flagi, jeszcze bardziej takie skojarzenia miałam gdy zamocowałam uchwyty :) A Wy co widzicie? Morze czy Francję? :)

Do następnego napisania :)
M

31 komentarzy:

  1. Piękne są i marynistyczne, absolutnie marynistyczne! Ahoj (i dobranoc, na pewno będę miała morskie sny, już się cieszę:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Morze, plaża, lato, słońce... tak mi się kojarzą:-) Perfekcyjne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że jednak widzisz morze bo ja przy zestawieniu rączek to...Francję :)

      Usuń
  3. Dla mnie na pierwszy rzut oka - morze! Chociaż jak na koniec przeczytałam o Francji, to teraz też to widzę :) Świetne kosze, no i bardzo oryginalny pomysł na rączki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie mniej Francję by przypominały jak by rączki były w wzorki, no ale za dużo by tego wzorku było - coś gładkiego było potrzebne ;) Sam sposób na rączki też mi się podoba :)

      Usuń
  4. Koszyki relacyjne ! Ale się ich oplotłaś , podziwiam cierpliwość no i zapał :)
    Mnie przypominają zdecydowanie morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom całkiem szybko mi to poszło bo szybko chciałam skończyć, ale palce bolały :) Dziękuję za docenienie pracy i cieszę się że morze widzisz :))

      Usuń
  5. Genialne! I wszystko razem prezentuje się na prawdę świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że wszystko razem się zgrało :)

      Usuń
  6. Cudowne koszyki, są rewelacyjne. Doskonale się rurki układają "same" - śliczne. A co do rączek to zawsze można by je zrobić na szydełku, bo podobno Ktoś się tutaj uczy, a zapewniam że daje to wiele możliwości. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha, zanim cokolwiek wyjdzie z tej mojej nauki to trochę czasu minie, na razie uczę się dwóch podstawowych ściegów więc to początki przez duże "P" :))) Na razie muszę się wspomagać tym co mam gotowego ;)

      Usuń
  7. Fantastyczne kosze:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Morskie czy francuskie, nie ważne, lubię i jedno i drugie :-) Bardzo praktyczny i radosny komplecik a w zasadzie komplet, no bo całkiem dużo się w końcu naplotłaś. Przydałby mi się taki :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, spory ten komplet, ale całkiem szybko mi się go robiło :) Chętnie zobaczę Twoją wersję dużych koszy :)

      Usuń
  9. Kosze są wybitne. :-D Jestem pod wrażeniem. Jesteś genialna! Taka kobieta w domu to skarb.
    Ps podaje link do krzeseł. O to Ci chodziło? http://noweledomowe.blogspot.com/2015/10/soneczna-metamorfoza.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle miłych słów :) Właśnie o ten link mi chodziło, dzięki :)

      Usuń
  10. A może morze, plaża i Francuskie Wybrzeże?? Świetne są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł z tym połączeniem - ciekawe rozwiązanie :)

      Usuń
  11. Świetny komplet w morskich klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosze są wspaniałe! wyglądają niesamowicie!! Mariola brawo naprawdę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, od osoby która uwielbia wszystko czarno-białe takie słowa to prawdziwy komplement :)

      Usuń
  13. jestem zachwycona! zawsze marzyłam o zrobieniu takich koszy i nie sądziłam, ze mogą mieć takie rozmiary! Ja bym jeszcze wypróbowała uchwyty ze skóry - np. ze starego paska! Chyba poszukam jak to się robi i spróbuję, bo te kosze są przepiękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Materiał ma naprawdę wiele możliwości - również gabarytowo, meble też z tego robią, nie wspomnę o torbach, skrzyniach, figurkach (zwierząt, ludzi) i innych rzeczach :) Skórzane uchwyty pokazałam w ostatnim opublikowanym poście (11.06.2016) :)

      Usuń

Miły Gościu, dziękuję za każdy komentarz :) Nie bój się też szczerych i konstruktywnych uwag - mi to pomaga w dopracowaniu swoich prac :)